Reklama
czego potrzebują klienci
Dobierając narzędzia marketingowe, trzeba pamiętać, że potrzeby konsumentów wciąż ewoluują. Prosty przykład: klient, który chce ogolić zarost na twarzy, może użyć jednorazowej lub wielorazowej maszynki, maszynki elektrycznej albo iść do fryzjera. Z punktu widzenia firmy produkującej maszynki do golenia, fryzjer nie wydaje się konkurencją, chociaż klient weźmie go pod uwagę dokładnie w tym kontekście. Marketer powinien być w stanie zrozumieć rynek takim, jakim on jest, a nie na jaki wygląda z zacisza gabinetu w centrali przedsiębiorstwa.
Potrzeby klientów mają wiele wymiarów i często trudno zorientować się, jak są one ważne i w jakim stopniu dostępne rozwiązania są satysfakcjonujące. Warto jednak zadać sobie trud znalezienia odpowiedzi na te pytania, ponieważ dostarczą one cennych wskazówek dla prac nad rozwojem produktów i usług w firmie. Na podstawie wiarygodnych informacji z dużą dozą pewności można dokonać priorytety-zacji działań i alokować zasoby tam, gdzie są najbardziej potrzebne i gdzie przyniosą właściwe rezultaty. Firmy nagminnie ścigają się między sobą, często zapominając w tym wyścigu o najważniejszym, czyli o odbiorcach.
Takim niechlubnym przykładem świecą właściwie wszystkie przedsiębiorstwa telekomunikacyjne reklamujące dostęp do internetu. Co przeciętnemu klientowi mówi stwierdzenie: „nasz internet działa z prędkością 6 lub 8 MB/sekundę”? Czy klient, który ma łącze 2 MB/s powinien zmienić dostawcę lub zamówić droższy pakiet? Co to w praktyce dla niego oznacza? Czy do korzystania z poczty internetowej i oglądania stron WWW wystarczy łącze o parametrach 2 MB/s, czy to już za mało? Ile czasu będzie trwało ściąganie 30-minutowego filmu?
ile to tak naprawdę kosztuje
To zależy… od celów, jakie chce się osiągnąć i możliwości finansowych. Lord Leverhulme, założyciel firmy Le-ver and Kitchen, z której potem powstał koncern spożywczy Unilever, mówił: „Połowa pieniędzy, którą wydaję na reklamę (marketing), jest wyrzucana w błoto. Kłopot w tym, że nie wiem, która to połowa”. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat marketing bardzo się rozwinął i dziś ze znacznie większym prawdopodobieństwem można określić zwrot z inwestycji w reklamę i promocję. Jedno pozostało jednak aktualne - liczy się nie tylko ilość, ale także jakość. Nie wystarczy wydać dużo, ale trzeba przede wszystkim inwestować mądrze, a środki te zwrócą się i pomogą firmie zbudować trwały sukces rynkowy.
Budowanie funkcji marketingu i kompetencji w przedsiębiorstwie to złożony i czasochłonny proces, który trzeba mądrze zaplanować i od razu systematycznie wprowadzać w życie. Zdecydowanie warto i trzeba podjąć się tego zadania. Która firma nie chciałaby, aby jej klienci tatuowali sobie jej logo, jak harleyowcy?