ile to tak naprawdę kosztuje
To zależy… od celów, jakie chce się osiągnąć i możliwości finansowych. Lord Leverhulme, założyciel firmy Le-ver and Kitchen, z której potem powstał koncern spożywczy Unilever, mówił: „Połowa pieniędzy, którą wydaję na reklamę (marketing), jest wyrzucana w błoto. Kłopot w tym, że nie wiem, która to połowa”. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat marketing bardzo się rozwinął i dziś ze znacznie większym prawdopodobieństwem można określić zwrot z inwestycji w reklamę i promocję. Jedno pozostało jednak aktualne - liczy się nie tylko ilość, ale także jakość. Nie wystarczy wydać dużo, ale trzeba przede wszystkim inwestować mądrze, a środki te zwrócą się i pomogą firmie zbudować trwały sukces rynkowy.
Budowanie funkcji marketingu i kompetencji w przedsiębiorstwie to złożony i czasochłonny proces, który trzeba mądrze zaplanować i od razu systematycznie wprowadzać w życie. Zdecydowanie warto i trzeba podjąć się tego zadania. Która firma nie chciałaby, aby jej klienci tatuowali sobie jej logo, jak harleyowcy?